tak to jest…

…leżymy, odpoczywam, nie myślę, czasem skinę głową, słucham przecież, nie chce mi się nic, nagle to czego sie obawiałem… pytanie, musze odpowiedzieć, no ale jak ? przecież mógłbym powiedzieć, że kocham, była by to prawda ? nie wiem. Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że lubię, jak by sie to miało do stanu rzeczywistego? Nie wiem, powiem, że szanuję, to takie uniwersalne, ale czy na pewno? Nie chcę, nie kocham, nie lubię, nie szanuję, co by było, gdybym tak odpowiedział? Ciekawość, nie ryzykuję, nie wiem co powiedzieć, nie znam się, nie chce mi się, przecież nigdy nie potrafiłem, wyrażać swoich uczuć, nazywać ich po imieniu, nie możemy po prostu dalej leżeć? Wzdycham, co robić? czeka na odpowiedź, hmm, “sikać mi się chcę” – mówię, wstaje, wychodzę, zyskuje na czasie, wracam, udaje, że nie było pytania, leżymy. Udało się. Ufff

Dodaj komentarz